Ilość odwiedzin: 330357
Pro camp Egipt - Fueal Your Fire Pro camp Egipt - Fueal Your Fire
2011-10-03 22:54:54

Na początku września wybrałem się na mały pro camp z dwoma młodymi świetnie zapowiadającymi się podopiecznymi. Jeden z nich to Jasiu Stanek, który nigdy nie miał okazji startować w zawodach I jego jednym miejscem treningowym był półwysep helski. Okazał się doskonałym ,,produktem do lepienia”, gdyż codziennie robił po 2-3 nowe tricki, m.in kiteloopy unhooked do switch z surface passem (1) . Drugim był syn mojego kolegi z Helu, Borys Zawada – młodziutki 14 letni chłopaczek, który po krótkim treningu ,,na sucho” zaczął robić handel passy na kiteroomingu (2) i tak samo codziennie robił nowe rzeczy. Baza Red Sea Zone jak zwykle doskonale się nami zaopiekowała I po wypełnieniu boxu sprzętem zaczęliśmy żelazny trening. Codziennie przed pływaniem chłopacy musieli rozgrzewać się na taśmach, robić pompki I przysiady, a na sam koniec ruszaliśmy na wspólny trening na wodzie. Na szczęście wiatr nam dopisał I mogliśmy pływać conajmniej dwa razy dziennie, co przy tak intensywnym treningu było naprawdę dużą ilością czasu. Po każdej kolacji moi podopieczni zaczynali zasypiać na siedząco. Na szczęście wyjazd był pełen wrażeń, chłopcy poznali moją koleżankę Agnieszkę Włodarczyk oraz spędzili dużo czasu z jej chłopakiem Kubą Sićko, który tak samo intensywnie trenował z nami. Poza tym mogliśmy zmierzyć się na gokartach I zobaczyć całą el goune, czyli luksosowe miasteczko zbudowane przez jednego z egipskich sheików. Po tygodniu żelaznego treningu chłopcy polecieli do domu, a ja popłynałem na kitesafari po morzu czerwonym, ale to już kolejna opowieść … Pozdrawiam Victor Borsuk (Diverse, Ford, Burn, AA Men, Naish, Kitepark, Dakine) (1) Skok z obrotem kitem wokół własnej osi z lądowaniem na palce i z przełożeniem baru za plecami. (2) Przełożenie obrotowego drążka za plecami z podciągnięcia.
Komentarze (0)

5 mistrzostwo Polski!! 5 mistrzostwo Polski!!
2011-09-17 00:21:33

Zaledwie tydzień temu zakończyła się ostatnia edycja Pucharu Polski Ford Kite Cup. Był to największy event tego typu w Polsce, gdyż poza namiotami Forda pojawiło się wiele innych stoisk m.in. z TVN Meteo, z konsolami do grania oraz wieloma innymi atrakcjami. Przyjechałem na zawody dobrze przygotowany po spędzeniu dwóch tygodni na greckiej wyspie Rhodos, na której od lat wiernie przygotowuje nowe tricki. Wbrew wszelkim przesłankom po raz kolejny nauczyłem się paru nowych rzeczy i z niecierpliwością wyczekiwałem zawodów. Na zawodach pojawiła się rekordowa ilość zawodników, dlatego ilość wydzielanej adrenaliny nie pozwalała mi usiedzieć w jednym miejscu. Pogoda była prawie idealna, gdyby nie kompletny brak wiatru. Udzialiłem paru bardzo fajnych wywiadów, między innymi z Dorotą Gardias, czyli zapaloną kitesurferką z telewizji, Joanną Jabłczyńską oraz wieloma innymi osobami. Wywiady trwały, jednak wiatr się nie pojawił i pomimo wszelkich starań, czyli startem zawodów o 6 rano, nie byliśmy w stanie rezgrać ostatniego starcia. Na szczęście dzięki wygraniu wszystkich poprzednich eventów uzyskałem wystarczającą ilość punktów, która pozwoliła mi wygrać Puchar Polski po raz piąty. Jestem niesamowicie szczęśliwy, gdyż jeszcze przed sezonem miałem poważną kontuzję, z której wyleczyli mnie przyjaciele z kliniki rehabilitacji Fizjomed Spa. Na koniec chciałbym bardzo podziękować moim sponsorom, którzy wspierali mnie przez wszystkie te lata, firmie Diverse, Ford, Burn, AA Men, Kitepark, Naish i Dakine, którzy nigdy nie odmówili mi pomocy i wsparcia we wszystkich moich decyzjach. Wkrótce wyjeżdzam do Egiptu i Brazylii, aby dalej przygotowywać się do kolejnego roku i ciągle brnąć do przodu. Mahalo Victor Borsuk
Komentarze (1)

Ford Kite Cup Rewa - 1 miejsce! Ford Kite Cup Rewa - 1 miejsce!
2011-06-29 15:03:21

Druga edycja Pucharu Polski Ford Kite Cup okazała się jedną z najwietrzniejszych imprez w Polsce od 5 lat. Pierwszy dzień przyniósł tyle wiatru i radości, że nie mogłem przestać się uśmiechać. Świetnie się bawiłem w każdym heacie robiąc po 2 podwójne handel passy (czyli podwójnie przekładając bar za plecami) i 10-12 innych tricków. Zapisy były do godziny 9.30, a już o 10.30 wszyscy byliśmy na wodzie, która dzięki półwyspowi z piasku była zupełnie płaska!! Rewa jest jednym z najlepszych spotów na świecie i jak tylko wieje to nie można znaleźć lepszego miejsca na świecie. Najtrudniejszym heatem pierwszego dnia był heat z Tomkiem Dakterą, który już od wielu lat mocno na mnie naciska, na szczęście to był mój dzień i ten heat wygrałem. W finale spotkałem się z Wojtkiem Isselem – młodym zawodnikiem, który z roku na rok jest coraz lepszy. Na szczęście finał udało mi się również wygrać i tak zakończyliśmy pierwszy dzień i pojedynczą eliminację. Następnego dnia cały dzień trwały rejsy i podwójna eliminacja, także miałem cały dzień na przygotowanie sprzętu – tzn. czas na napompowanie 7 kitów, oraz rozgrzewkę. Niestety ten dzień nie był tak wietrzny i musiałem w finale płynąć na największym kitcie. Pomimo niewielkiego stresu związanego z brakiem wiatru i wypięciem się systemów bezpieczeństwa ten dzień również okazał się szczęśliwy i wygrałem drugą edycję Ford Kite Cup’u. W czwartek bronię pracy licencjackiej, a w poniedziałek lecę na rhodos, także do zobaczenia w Łebie. Mahalo, Victor Borsuk (Diverse, Ford, AA Men, Naish, Kitepark, Dakine)
Komentarze (1)

Poprzednia  | Strona 1 |  Następna